Z danych przekazanych przez krakowską kancelarię wynika, że w 2023 roku było 4193 postępowań restrukturyzacyjnych, z czego 3903 dotyczyło zatwierdzenia układu. Natomiast w pierwszych sześciu miesiącach 2024 roku przedsiębiorcy złożyli 3181 wniosków restrukturyzacyjnych. Najwięcej otwartych restrukturyzacji było w kwietniu 2024. Odpowiadały za ponad jedną czwartą (26,27 proc.) wszystkich restrukturyzacji w pierwszym półroczu.
Patryk Kruczek, adwokat i doradca restrukturyzacyjny, komentuje, że wzrost liczby restrukturyzacji to wynik kilku czynników, m.in. wzrostu kosztów operacyjnych, w tym energii i kosztów zadłużenia. Firmy z różnych branż, w tym budowlanej, IT, transportowej i logistycznej, doświadczają presji finansowej. Przepisy unijne, takie jak pakiet mobilności, dodatkowo obciążają przedsiębiorstwa transportowe, które muszą wymieniać floty na bardziej ekologiczne. A to generuje dodatkowe koszty.
Trend się utrzyma?
– Z analiz przeprowadzonych przez naszą kancelarię wynika, że już w pierwszym półroczu 2024 roku liczba postępowań wyniosła 70 proc. wszystkich postępowań z poprzedniego roku – zaznacza Patryk Kruczek. – Trend ten ma się utrzymać, szczególnie w kontekście rosnących kosztów energii, które od 1 lipca dotykają przedsiębiorstwa, w tym małe firmy i jednoosobowe działalności gospodarcze – prognozuje.
I dodaje, że choć liczba restrukturyzacji rośnie, to obserwuje się mniejszą liczbę wniosków o upadłość. Można to uznać za pozytywny efekt postępowań restrukturyzacyjnych.